PĘD DO KASY

Pewnego pięknego sobotniego przedpołudnia wybrałam się do pewnego, mniej pięknego spolszczonego marketu. Weszłam w chaos – panikę spowodowaną, jak się później okazało, niedzielnym zamknięciem. Mrowisko ludzkie oblazło półkowe towary, wyżarło […]