ZWIERZĘTA NIE GWAŁCĄ

Zwierzęta nie gwałcą„Jeżeli zwierzę jest w ciąży, to znaczy, że jest na to gotowe” – powiedział polityka w Salwadorze w wywiadzie z Martyną Wojciechowską. Uzasadnił tym stwierdzeniem przymus rodzenia niezależnie od wieku. Niezależnie od wieku, bo rodzić muszą dziewczynki na tyle nieszczęśliwe, że ich małe ciała zaczęły już miesiączkować. A może na tyle nieszczęśliwe, że ich małe ciała zdołały wzbudzić pożądanie w mężczyznach?

Pedofilia wydaje się nie być wystarczającym problemem, gdy w grę wchodzi biologia. Również gwałt traci na wartości, gdy mowa jest o zarodkach i uświęconym nakazie natury do rodzenia. Nikt się także nie oburza na kazirodztwo, z którego pochodzi większość dzieci zgwałconych kobiet. Bo i po co, skoro temat zastępczy wzbudza większe emocje. I daje usprawiedliwienie.

Z własnego podwórka wiadomo, że odpowiednio wykorzystane religia i biologia stają się orędownikami oprawców, obojga płci. Bronią ich przed poczuciem winy i przed trudem, którego wymaga zapanowanie nad popędami. Którego wymaga świadomość, zrozumienie i empatia. Duże prościej jest bowiem zwalić winę na zew natury i prawa boże, niż przejąć odpowiedzialność za siebie.

Prosto jest odciąć ludzi od edukacji i promować popędliwość emocji i żądzy. Wspierać międzypłciowy antagonizm. Łatwiej się wtedy rządzi i kontroluje. Tylko gdy z kobiet i dziewczynek zrobi się zwierzęta, to kim staną się mężczyźni? Zoofilami? A może także zwierzętami? Z jednym ‚ALE’. Zwierzęta nie gwałcą.

Dodaj komentarz